
(autor: http://www.flickr.com/photos/doug88888/3775721812/)
Teraz przyszła kolej na chyba najważniejszą i najtrudniejszą część kursu. Kiedy już wiemy jak zapamiętywać sny możemy zająć się uświadomieniem podczas snu. Istnieje wiele technik i sam musisz sprawdzić, która działa na ciebie najlepiej. No to bez owijania w bawełnę.
Jak uzyskać świadomy sen?
- Przeprowadzać testy rzeczywistości (w skrócie TR ) lub z angielskiego reality tests (w skrócie RT ) - Dzięki przeprowadzeniu TR przekonasz się czy śnisz czy też nie. Pewnie powiecie teraz, że bardzo dobrze zdajecie sobie sprawę, że teraz nie śnicie. Pamiętajcie jednak, że we śnie traktujesz wszystko jak realne życie. Czyli jak będziesz przeprowadzał testy rzeczywistości w realnym świecie to jest duże prawdopodobieństwo, że we śnie też to zrobisz i zdasz sobie sprawę, że to sen. Możesz przeprowadzać TR co jakiś czas, np. 10 minut lub po ujrzeniu swojego znaku sennego. Znak senny to jakiś przedmiot, osoba lub miejsce. Żeby znaleźć swój znak senny najlepiej przeczytać swoje sny z dziennika z okresu około 2 tygodni. Więc gdy często śni ci się jakaś osoba to zawsze gdy ją ujrzysz przeprowadź test rzeczywistości. Jedne z najpopularniejszych TR'ów to:
- Próba oddychania z zatkanym nosem
- Spójrz na zegarek odwróć głowę i znów na niego spójrz, gdy czas się zmieni lub będą tam dziwne znaki oznacza to, że to sen.
- Przeczytaj jakiś tekst. Odwróć głowę i znowu to zrób. Gdy stanie się to samo co w przypadku zegarka to oznacza to, że śnisz.
- Spróbuj przełożyć palec przez dłoń, pomyśl sobie że chcesz polatać, przejdź przez ścianę.
- Przyjrzyj się swoim dłoniom. Dłonie we śnie często są zdeformowane, mają za mało lub za dużo palców.
- Używaj autosugestii. Kiedy zapadasz w sen wmawiaj sobie, że będziesz miał tej nocy albo w niedalekiej przyszłości świadomy sen. Możesz użyć mantry (np. "Będę wiedział, że śnię") jeśli chcesz ale nie przesadzaj.
- WBTB (Wake-Back To Bed) - Ta technika polega na rozbudzeniu się kilka godzin przed momentem planowanej pobudki i ponownym zapadnięciu w sen. Stosowałem tą metodę na początku i odnotowałem znakomite efekty. Dla uzyskania lepszych rezultatów można ją stosować z innymi technikami, np. WILD, MILD lub autosugestią.
- WILD (Wake Induced Lucid Dream) - Technika ta polega na wejściu w fazę REM (w tej, w której mamy marzenia senne) bez utraty świadomości. Połóż się wygodnie i postaraj się być maksymalnie zrelaksowany. Możesz w tym celu napinać każdy mięsień zaczynając od stóp w kierunku głowy. Następnie skup całą swoją uwagę wyłącznie na oddechu. Skup się tylko i wyłącznie na nim. Nic innego nie powinno ci w tej chwili zajmować uwagi. Po pewnym czasie możesz poczuć, że tracisz władzę we własnym ciele. Jest to efekt tzw. paraliżu sennego, który unieruchamia twoje ciało byś nie wykonywał ruchów, które wykonujesz we śnie, a ty go możesz ujrzeć jego działanie. Później przed oczami pojawią ci się różne dziwne obrazy, mogą pojawiać się też dźwięki. Są to hipnagogi. Narazie nie skupiaj na nich uwagi. Dopiero gdy się nasilą i przybliż jakiegoś hipnagoga i zapadnij w świadomy sen.
- MILD ((Mnemonic Induced Lucid Dream) - Jest to technika pamięciowa, przy której używasz autosugestii np. "Następnym razem, gdy będę śnił, chcę pamiętać że śnię". Przy tym wizualizujesz (wyobrażasz) sobie co chcesz zobaczyć we śnie. O wiele lepsze rezultaty osiągniesz stosując ją z WBTB.
- To metoda, nad która obecnie pracuje. Znalazłem ją na forum psajko. Polega na ona na liczeniu od 1 do 30 i następnie otworzyć oczy na 2-3 sekundy i ponownie liczyć. Rób tak do osiągnięciu rezultatu. Gdy będziesz bardzo zmęczony skróć liczenie do 10, a gdy będziesz bardziej rozbudzony zwiększ do 50. Tylko nie ździw się, że gdy znowu otworzysz oczy zobaczysz latające po pokoju przedmioty.
Jeśli chcesz się dowiedzieć czegoś więcej sięgnij po książkę pt."Świadome śnienie". Możesz ja kupić TUTAJ. Ja jej nie przeczytałem, ale nie z braku chęci, lecz z braku funduszy. Przepraszam was za wyświetlanie na blogu reklam, lecz zarobione z nich pieniądze chcę przeznaczyć na dalszy rozwój.




0 komentarze:
Prześlij komentarz